Chyba mam słabość, do tego autora. :) Z każdą przeczytaną książką, która wyszła spod jego pióra, mam ochotę na więcej. Uwielbiam jego spojrzenie na życie, tematy jakie porusza, czasami bardzo trudne, ale dające dużo do myślenia, jego rozterki, autentyczne i barwne postaci pokazujące wszystkie oblicza człowieka oraz jego relacje z Bogiem, o czym większość pisarzy nie potrafi mówić.
Obecnie kończę czytać trzecią jego książkę a na półce czekają jeszcze dwie pozycje i już nie mogę się doczekać kiedy po nie sięgnę. Tylko co ja zrobię jak już wszystkie je przeczytam? Powinnam trochę spasować i może sięgnąć po inne, które zakupiłam w te wakacje. Myślę, że tak zrobię a Albom będzie na te dni kiedy będę potrzebowała odrobiny refleksji nad własnym życiem. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz