środa, 16 lipca 2014

Tradycyjna książka czy jej elektroniczny odpowiednik ?

Ostatnio zastanawiałam się nad tym czym właściwie jest KSIĄŻKA....
Jeszcze dekadę temu każdy opisałby ją jako coś namacalnego, co można wziąć do ręki, co stanowi zbiór kartek, w których pisarz zawarł swoją myśl. Podobne definicje możemy znaleźć w intrenecie. Słownik języka polskiego definiuje ją w bardzo prosty sposób mówiąc, że są to "arkusze papieru zadrukowane tekstem literackim lub użytkowym, zbroszurowane i oprawione razem”.  Z Wikipedii dowiemy się, że stanowi ona "dokument piśmienniczy, zapis myśli ludzkiej, raczej obszerny, w postaci publikacji wielostronicowej o określonej liczbie stron, o charakterze trwałym". Dzisiaj ta definicja nie jest już taka jednoznaczna. Oprócz tradycyjnej papierowej książki na rynku dostępne są książki multimedialne w postaci e-booków, audiobooków i multibooków odtwarzanych na smartfonach i tabletach. To rozwój cywilizacyjny i techniczny wywiera na nas nacisk ciągłego dostosowania się do jego reguł gry. Książki w formie elektronicznej stanowią swego rodzaju rarytas, gdyż mogą być w każdej chwili odtwarzane niezależnie gdzie się znajdujemy, dodatkowo nie zajmują fizycznie żadnego miejsca oraz wzbogacone są w system nawigacyjny i wyszukiwawczy co pozwala nawet najbardziej roztargnionym odnaleźć zaginiony wątek. Multimedialny odpowiednik tradycyjnej książki posiada wiele zalet, dlatego coraz więcej osób tak chętnie po nie sięga. Osobiście często korzystam z tej formy literatury z czystej wygody, ale i tak w ostateczności jak mam wybór to sięgam po tę stojącą na półce księgarni. Uważam, że tradycyjna książka posiada w sobie czar. Zapach zadrukowanych stronnic unoszący się podczas jej czytania, możliwość dotknięcia każdego słowa pisarza z osobna oraz dźwięk kartkowanych stron  dowodzi, że książka ma w sobie życie, a zawarta w niej historia porusza jeszcze bardziej, dlatego tak chętnie do niej zaglądamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz