Ostatnio wpadła mi w ręce bardzo dobra książka pisarki Kate Lord Brown, która stanowiła jej debiut literacki. Oczywiście autorka nie ustrzegła się od małej wpadki, ale początki zawsze bywają trudne. Zapach gorzkich pomarańczy bo o niej mowa, to powieść o niespełnionej miłości oraz o poszukiwaniu własnych korzeni w obliczu rodzinnych tajemnic z czasów hiszpańskiej wojny domowej. Urokowi całej powieści dodaje niesamowita podróż w jaką zabiera nas autorka po Hiszpanii. Jeden obraz opisuje czasy najazdów wojsk generała Franco, a drugi oprowadza nas po współczesnej Hiszpanii. Spoiwem łączącym te dwa światy jest dom położony na wzgórzach Walencji, do którego przybywa Emma Temple, aby uciec od swoich problemów i przywrócić świetność dawnej posiadłości, którą odziedziczyła po zmarłej matce.
Osobiście nie mogę doczekać się kolejnej powieści tej autorki, mam nadzieję, że będzie ona równie dobra jak ta, a nawet i lepsza :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz